Bielizna ślubna i kosmetyki w reportażu fotografa

Zacznę starym powiedzeniem, znanym chyba wszystkim – „piękno tkwi w szczegółach”.
Każdy reportaż zdjęciowy z dnia ślubu, bez detali byłby zwykłą stertą standardowych zdjęć. Detale w fotografii ślubnej to nierozerwalna część całej pracy fotografa w dniu ślubu. Przyjeżdżając do domu Panny Młodej, gdzie zazwyczaj rozpoczynamy naszą pracę, zawsze rozglądamy się po pokoju gdzie będzie ubierała się Panna Młoda, poszukując wcześniej już wspomnianego detalu.

Bardzo intymną sferą w takiej sytuacji jest bielizna ślubna do której Pani Młoda przywiązuje ogromną uwagę i poświęca wiele czasu na jej wybór. Jak już podkreśliłem jest to sfera bardzo intymna i wymaga dużej delikatności, smaku i poczucia estetyki w zdjęciach. Można skoncentrować się tylko na samej bieliźnie, która jest gdzieś wyeksponowana, lub też sama Panna Młoda może sobie zażyczyć zdjęć w bieliźnie. Należy wtedy pamiętać aby takie ujęcia miały bardzo wysoki walor estetyczny i w żaden sposób nie krępowały Pani Młodej, najlepiej pokazać kilka zrobionych zdjęć i zapoznać się z opinią Młodej Pani. Obok bielizny zawsze znajdziemy jakieś eleganckie perfumy, kosmetyki lub biżuterię, są to elementy które zawsze są nieodzowną częścią podczas przygotowań. Kompozycja tych wszystkich detali przedstawiona w odpowiedni sposób w odpowiednim oświetleniu pozwoli fotografowi na wykonanie zdjęcia, które będzie bardo ważnym elementem całego reportażu. W ostatnich latach bardzo modnym elementem stał się biały peniuar z napisem na plecach np. Pani Młoda. Przedstawiając na zdjęciach z przygotowań bieliznę lub perfum należy pamiętać aby ująć w kadrze sylwetkę Młodej Pani lub jej dłoń która w delikatnym uchwycie dotyka kosmetyku, kolczyków lub podwiązki. Bardzo ważną rolę spełnia również welon ślubny, który może stanowić doskonałe wypełnienie tła i być elementem który podkreśla jakąś istotną cechę bielizny. Należy jednak zawsze pamiętać o podstawowej zasadzie podczas zdjęć z przygotowań – Pani Młoda musi być w centrum uwagi a cała reszta to tylko delikatne i subtelne uzupełnienie w tym reportażu.