Sesja ślubna w Wenecji

Drodzy czytelnicy ślubnego bloga! Dzisiaj powracamy do was z krótką relacją prosto z naszej konkursowej sesji plenerowej w Wenecji! Dla niewtajemniczonych – w zeszłym sezonie ślubnym przygotowaliśmy dla naszych par niezwykły konkurs na facebooku. Wygraną była sesja plenerowa w jednym z najbardziej romantycznych miast świata – w Wenecji.

Zagraniczne plenery ślubne

Jak już wspomnieliśmy sesję tą w konkursie wygrała Ola i Sebastian. Ze szczęśliwymi zwycięzcami spotkaliśmy się w jednym z najbardziej obleganych miejsc w Wenecji. Był to wschód słońca na Placu Świętego Marka, nigdy nie zapomnę tych widoków. Nie będziemy ukrywać, sesja ta nie należała do najłatwiejszych, jednak uważamy, że jej efekty były w pełni warte poświęconej na nią energii!
A więc pobudka po 5:00 i lecimy na zdjęcia! Czego nie zrobimy dla naszych par..

Plener ślubny w Wenecji

Przystanek #1 – Piazzetta, placyk pomiędzy Placem Świętego Marka, a wybrzeżem. Właśnie tam powstało jedno z najpopularniejszych zdjęć zeszłego sezonu ślubnego. Jest to romantyczne ujęcie młodej pary na tle gondol, oświetlonej dopiero co wstającym słońcem. Zdjęcia w tamtej scenerii z pewnością były ogromnym wyzwaniem dla Oli i Sebastiana. To tam musieliśmy niezwykle się spieszy, aby złapać ostatnie promienie wschodzącego słońca. Nasza para pomimo wielkiego upału nie dawała za wygraną, dzielnie pozowali do zdjęć, co nadal podziwiamy. Młoda para stała się nową atrakcją Wenecji. Była obserwowana przez wielu, dostała życzenia w wielu językach, była oklaskiwana przez przechodniów. Z pewnością było to dla nich wspaniałym przeżyciem.

Weneckie Gondole

Po zakończeniu zdjęć na Placu Świętego Marka udaliśmy się w stronę mostu Rialto. Po drodze szukaliśmy kadrów ukazujących piękne weneckie kanały oraz uliczki. Wiele z nich znaleźć możecie na naszej stronie. Pomimo tłumów oblegających owe miejsca udało nam się uchwycić uroki zarówno miasta, jak i naszej młodej pary. Oczywiście sesja plenerowa w Wenecji nie mogła obejść się bez zdjęć na gondoli, marzenia wielu zakochanych par. Nie była to łatwa sprawa, ale jak już wspomnieliśmy, dla naszych par jesteśmy w stanie naprawdę bardzo się poświęci.

Sukces i poświęcenie podczas pleneru

Możemy uchylić wam rąbek tajemnicy z backstage’u sesji i powiedzieć wam, że fotograf próbując złapać jak najlepszy kadr prawie wywrócił ową gondolę. Zdjęcia jednak wyszły naprawdę cudowne. Oli i Sebastianowi bardzo na nich zależało, przez co byliśmy jeszcze bardziej szczęśliwi, że udało nam się spełnić ich marzenie.

Podsumowując sesja zajęła nam dobre 6 godzin w ogromnym upale. Podczas niej przeszliśmy pieszo Wenecję od wspomnianego wcześniej Placu Świętego Marka, aż do znanego w niej ostatniego przystanku, na który można wjechać autem. Był to jeden z bardziej wymagających plenerów ślubnych, jednak według nas wszelkie włożone w niego trudy ze strony pary młodej, jak i z naszej, były tego warte. Zapraszamy serdecznie do obejrzenia jej owoców na naszej stronie internetowej, Facebooku, jak i na Instagramie, gdzie regularnie wstawiamy jeszcze więcej kadrów z wesel i ślubów naszych klientów. Mamy nadzieję, że pokochacie Wenecję tak samo jak my i serdecznie zapraszamy was do wyboru innych zagranicznych plenerów.